Od blisko trzech miesięcy żółte Renault Megane leży w lesie. Nadleśnictwo w Lwówku Śląskim twierdzi, że lwówecka policja prowadzi postępowanie, w którym dochodzi, czy pojazd jest dowodem w sprawie, czy odpadem. Policja zaś mówi, że żadnego postępowania nie prowadzi. Auto jest rozkradane.

Po zdarzeniu drogowym w połowie września br. pojazd był nieco pokiereszowany, ale kompletny. Dziś, ten być może „dowód w sprawie” jest już mocno zdekompletowany. Auto leży sobie przy drodze i zaśmieca teren leśny. „Ulatniają” się płyny, które użyźniają ziemię, a zające szaraki i żuczki roznoszą po lesie plastiki i gąbki, z których budują domki na zimę…

 
 
Na prośbę czytelników, zwróciliśmy się do Nadleśnictwa z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego samochodem od tak dawna nikt się nie interesuje, nikt go nie uprzątnie, nie zabezpieczy? Odpowiedź wprawiła nas w osłupienie.Pani Alina Sudoł-Kornalewicz Nadleśniczy Nadleśnictwa Lwówek Śląski pisze:

W dniu 17.09.2018 r. leśniczy leśnictwa Wleń ujawnił na terenie leśnym w oddziale 13k (przy skrajni drogi pomiędzy miejscowościami Bełczyna i Bystrzyca) pojazd marki Renault, o nr rejestracyjnym … .

Niezwłocznie zatelefonował pod numer alarmowy 112 informując o zdarzeniu oraz zgłosił, fakt do Posterunku Straży Leśnej przy Nadleśnictwie Lwówek Śląski.

Straż Leśna Nadleśnictwa podjęła w przedmiotowej sprawie następujące czynności:

1. Ustalono, że pojazd znajdujący się w lesie pochodzi najprawdopodobniej z kolizji drogowej.
2. W samochodzie znajdował się dowód rejestracyjny.
3. Przeprowadzono rozmowę z dzielnicowym Marcinem Szuleckim w celu ustalenia sprawcy i okoliczności zdarzenia. Dzielnicowy poinformował Straż Leśną, że zna sprawę, a dane sprawcy można uzyskać w KPP w Lwówku Śląskim. Jednakże z uwagi na trudności w ustaleniu sprawcy zdarzenia, właściciela pojazdu sprawę przekazano do KPP w Lwówku Śląskim.

Postępowanie prowadzone przez Policję ustali, czy samochód leżący na terenie leśnym jest odpadem i powinien zostać uprzątnięty zgodnie z zapisami Ustawy o odpadach art. 26, czy też samochód stanowi dowód w przedmiotowej sprawie. Po otrzymaniu informacji z Policji o zakończonym postępowaniu zostaną podjęte właściwe działania zmierzające do usunięcia wraku samochodu z lasu.

Nadmieniam, iż nadleśnictwo corocznie ponosi koszty związane z uprzątaniem terenów leśnych z różnego rodzaju śmieci (np. rok 2017 – 46 028,88 zł, rok 2018 – stan na dzień 04.12.2018 r. 36.709 zł). I nie uchyla się od sprzątania śmieci z lasu.

Asp. szt. Mateusz Królak oficer prasowy lwóweckiej policji wyjaśnia, iż faktycznie Straż Leśna zwróciła się do Policji z prośbą o ustalenie właściciela pojazdu. Było to tuż po jego ujawnieniu, w dniu 17.09.2018 roku. Z ustaleń dzielnicowego wynika, iż właściciel pojazdu, który figuruje w rejestrach nie żyje. Jego rodzina twierdzi, iż auto zostało sprzedane, niemniej nie wie komu, nie ma też żadnych dokumentów i nie rości żadnych praw. Praca policji polegała jedynie na pomocy Straży Leśnej w ustaleniu właściciela auta. Już na początku października Policja przekazała Nadleśnictwu wszelkie informację na ten temat. Policja w Lwówku Śląskim nie prowadzi żadnego postępowania mówi nam asp. szt. Mateusz Królak.
To jeszcze raz!

  • Postępowanie prowadzone przez Policję ustali, czy samochód leżący na terenie leśnym jest odpadem i powinien zostać uprzątnięty zgodnie z zapisami Ustawy o odpadach art. 26, czy też samochód stanowi dowód w przedmiotowej sprawie. Po otrzymaniu informacji z Policji o zakończonym postępowaniu zostaną podjęte właściwe działania zmierzające do usunięcia wraku samochodu z lasu. – pisze (4.12.2018r) Alina Sudoł-Kornalewicz Nadleśniczy Nadleśnictwa Lwówek Śląski.
  • Policja w Lwówku Śląskim nie prowadzi żadnego postępowania – mówi nam asp. szt. Mateusz Królak.
Czytając to trudno nie odnieść wrażenia, że ktoś zaniedbał obowiązki.
 

Marek Dral – lwowecki.info
%d bloggers like this: