Zawaliła się część dachu budynku Basztowej. Już od rana pracownicy Urzędu Miasta i Gminy usuwali skutki usunięcia się części dachu jednej z kamienic przy Placu Bohaterów Nysy.

Musiało się zawalić, żeby w końcu coś się ruszyło. Komentują dzisiejsze zdarzenie okoliczni mieszkańcy. Do tego, żeby stwierdzić, że w każdej chwili może nastąpić katastrofa nie trzeba ani ekspertyz, ani fachowców
Dach usuwał się w oczach i było jedynie kwestią czasu kiedy runie – Mówią. Niestety do dzisiejszego dnia nikt nie reagował na zagrożenie. Na szczęście, jeżeli w ogóle można tu pisać o szczęściu, konstrukcja zawaliła się późno w nocy. Najpierw było słychać trzask łamiącej się więźby dachowej, a później na ulicę posypały się dachówki. Relacjonują moment katastrofy świadkowie zdarzenia.

Zawalenie się dachu budynku Basztowej.
FILM Z OGRANICZENIEM
WIEKOWYMI ZE WZGLĘDU NA NIECENZURALNE SŁOWNICTWO.

ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ W GALERII


ANDRZEJ JAŚKIEWICZ

Obiekt ma niezwykle ciekawą historię. Kilkakrotnie była opisywana na portalu.

Przed wojną „Deutsches Haus” z 40-stoma miejscami noclegowymi, restauracją, salą balową i kinem był reprezentacyjnym budynkiem we Wleniu.

Po 1945 roku budynek stracił funkcję hotelu. Dawna restauracja zyskała nową nazwę „Basztowa”. Przez długie lata dwie sale (dla palących i niepalących) wypełnione były stałymi bywalcami, którzy wpadali tu na śledzika i 50-tkę. (alkohol podawano tylko z zakąską). Dawna sala balowa została przebudowana na kino „Jutrzenka”. Piętro w latach 70 zajmował GOK i biblioteka publiczna, a dawne pokoje hotelowe zostały zaadaptowane na mieszkania socjalne.

Lata 80-te to początek stopniowej degradacji obiektu. Ośrodek Kultury i Biblioteka zostały przeniesione na ulicę wówczas Politajewa, a obecnie Chopina. Kino zostało zamknięte z powodu złego stanu technicznego. Z mieszkań na piętrze wyprowadzili się lokatorzy. Budynek opuszczony przez mieszkańców stopniowo popadał w ruinę. W latach dziewięćdziesiątych po raz pierwszy zmienił właściciela. Kupił go przedsiębiorca budowlany z Jeleniej Góry. W trakcie trzeciej kadencji Rady Miasta budynek został odkupiony i ponownie stał się własnością Gminy Wleń. W 2001 roku ówczesny burmistrz Bogdan Mościcki wydzierżawił obiekt kolejnemu inwestorowi, który niestety nie podjął żadnych prac remontowych. W okresie kadencji B. Szeffsa gmina wygasiła dzierżawę i odzyskała nieruchomość. Została wykonana inwentaryzacja oraz dokumentacja projektowa, która przewidywała kapitalny remont budynku. Na parterze miała się mieścić mała restauracja z pełnym zapleczem kuchennym, a na piętrach 12 lokali mieszkalnych. Uzyskano pozwolenie na budowę i przystąpiono do prac rozbiórkowych. Po wyborach samorządowych nowa rada na wniosek burmistrza Mościckiego ponownie przeznaczyła budynek na sprzedaż. Nie obyło się przy tym bez pewnych kontrowersji. Pierwszy projekt uchwały został głosami radnych odrzucony. A pierwszy przetarg nie odbył się z powodu braku kupców. 14 listopada 2007 r. miał miejsce drugi przetarg. Cena wywoławcza wynosiła około 100.000 zł i za taką kwotę budynek został sprzedany. Dawny Hotel po raz kolejny zmienił właściciela. Niestety nabywca po przeprowadzeniu niewielkich prac zabezpieczających stracił zainteresowanie budynkiem. Od ośmiu lat dawny hotel straszy mieszkańców Wlenia i turystów swoim wyglądem. Ze względu na to, że stanowi coraz większe zagrożenie dla przechodniów dostęp do ruiny od strony rynku został w końcu zabezpieczony ponad dwumetrowym płotem.

W środę, 28 grudnia 2016 roku „Basztowa” została wystawiona na licytację przez Urząd Skarbowy w Lwówku Śląskim, do której przystąpił tylko jeden potencjalny inwestor, który to przed jej rozpoczęciem wpłacił wymagane wadium. Mieszkający na drugim końcu Polski Pan Marcin mówił, iż nie ma pomysłu na biznes, a ewentualny zakup ma być lokatą kapitału. Jednak ze względu braku innych oferentów potencjalny inwestor odstąpił od licytacji, licząc, iż przy kolejnym podejściu uda mu się nabyć nieruchomość po jeszcze niższej cenie. Podczas drugiej licytacji usytuowany w centrum Wlenia budynek o łącznej powierzchni 698,10 m2 położony na trzech działkach o łącznej powierzchni 0,1069 ha. został wystawiony za cenę wywoławczą niespełna 66,5 tysiąca złotych. Tym razem nabyła go Gmina Wleń. Jej burmistrz od tamtego czasu niejednokrotnie mówił, iż wybuduje tu hotel.

Życie dopisało dalszą część historii. W nocy z 25 na 26 kwietnia runęła część dachu.


%d bloggers like this: