Przez cztery kolejne lata Wleń gościł cosplayerów z całego świata. Może się okazać, że tegoroczna impreza była ostatnią. Jak informuje organizator, kolejna edycja wydarzenia w 2019 roku odbędzie się w Lubomierzu.

Od czterech lat w każdy drugi weekend sierpnia Wleń za sprawą pana Krzysztofa Jodko zamieniał się w baśniową krainę pełną postaci z bajek, filmów fantasy i gier komputerowych. To wydarzenie przyciągnęło do nas łącznie kilka tysięcy osób, praktycznie z całego świata. Nawet tak odległych i egzotycznych krajów jak Chiny, Japonia, Brazylia, Meksyk czy Australia i Nowa Zelandia. Mieszkańcy Wlenia przez te wszystkie lata podchodzili do gości z ogromną życzliwością i zainteresowaniem. Również uczestnicy cenili sobie naszą gościnność, niesamowicie piękne plenery i sprawną organizację. Dlatego sporym zaskoczeniem była informacja o przeniesieniu kolejnej edycji PixelMani do Lubomierza.

Tak o Wleniu i PixelManii opowiada Kamui Cosplay z Niemiec.

Sporo uczestników żałuje, że przyszłoroczna impreza nie odbędzie się w plenerach Wlenia.

Tłumaczenie: Dobra robota, że zdarzy się to ponownie!
Jest mi trochę smutno, że baza wypadowa nie będzie mieściła się we Wleniu, jako, że znam już super plenery i poczucie tego co działa, kiedy, I co niezbędne, czasy dojazdu. Ale przynajmniej wszystko jest nadal w zasięgu jazdy autem i jestem pewien, że będzie dużo nowych fajnych lokalnych miejsc!

O kulisach decyzji o przeniesieniu wydarzenia sporo może powiedzieć jeden z komentarzy zamieszczony na fb, przez uczestnika jednej z przednich edycji eventu. Może nie do końca jest tak jak pisze Fernando A. Ale coś jest w tym na rzeczy.

Tłumaczenie: Łał inne miasto. Czy burmistrz odmówił w tym roku we Wleniu?

PixelMania to jedno z nielicznych wydarzeń artystycznych o zasięgu światowym organizowanych w naszym regionie. Warto dodać, że jego pomysłodawcą i organizatorem jest mieszkaniec Wlenia pan Krzysztof Jodko Narkiewicz.

Przykro, że impreza, która mogła stać się jedną z wizytówek naszej miejscowości, przenosi się do sąsiedniego Lubomierza. Z drugiej jednak strony, przez te cztery lata ani Urząd Gminy, ani urzędnicy odpowiedzialni za promocję miasta nie potrafili docenić i wykorzystać ogromnego potencjału marketingowego zawartego w tym przedsięwzięciu. Według danych organizatorów informacje o imprezie i regionie dotarły nawet do kilkudziesięciu milionów osób na całym świecie. Zdjęcia z plenerów realizowanych w okolicy Wlenia i samym Wleniu ukazały się między innymi w branżowych albumach wydawanych w Stanach Zjednoczonych.


ANDRZEJ JAŚKIEWICZ