Po informacji burmistrza o możliwej zmianie operatora sieci wodno-kanalizacyjnej mieszkańcy Wlenia popadli w euforię. Potanieje woda, zmniejszą się opłaty za ścieki, firma z Bolesławca zmodernizuje oczyszczalnię ścieków za jedną trzecią wartości, wybuduje kanalizację na wsiach, zmniejszą się ubytki wody, a to wszystko z oszczędności. Do dyspozycji mieszkańców będzie telefon alarmowy, dzięki któremu będą mogli powiadamiać o awariach sieci wodociągowej, nie kryje z zachwytu nad możliwościami nowego operatora burmistrz.

Problem w tym, że z informacji opublikowanej na stronie Urzędu Miasta i Gminy nie wynika absolutnie nic, poza tym, że burmistrz zamierza przystąpić do spółki z firmą z Bolesławca. Nie wyjaśnia przy tym, na jakich zasadach miałoby się to odbyć.

Czy nastąpi jedynie zmiana operatora, czyli zarządcy sieci wodno-kanalizacyjną, a sama infrastruktura pozostanie w rękach gminy, czy wchodząc do spółki, nastąpi przekazanie  sieci wodno-kanalizacyjnej do Bolesławca?

Prawdą jest jedynie to, że zgodnie z obowiązującą ustawą przez najbliższe dwa lata będą obowiązywały taryfy opracowane przez IZERY i zatwierdzone przez urząd Wody Polskie.

Jaka będzie cena wody po tym okresie?  Jeżeli ktoś wierzy, że przy planowanych milionowych inwestycjach woda i ścieki potanieją równie dobrze może wierzyć w prezenty od Świętego Mikołaja. Ja raczej nie mam wątpliwości, kto za to zapłaci.


Andrzej Jaśkiewicz