Burmistrz Artur Zych dokonał rzeczy zdawałoby się niemożliwej.  Po raz pierwszy w historii gminy Wleń doszło do sytuacji, w której radni jednogłośnie opowiedzieli się przeciwko zgłoszonej przez burmistrza uchwale.

Patrząc na układ sił w Radzie Miasta, w której zdecydowaną większość posiadają radni startujący z list burmistrza lub aktywnie go wspierający, wynik głosowania wydawał się z góry przesądzony. To, że stało się inaczej, dla wielu osób było prawdziwym szokiem.

Do pierwszych zgrzytów doszło już w trakcie posiedzenia komisji w środę 26 lutego.

W środku radny Wojciech Michoń

 W niezwykle emocjonalnym wystąpieniu radny Wojciech Michoń stwierdził, że prowadzi działalność na takich samych zasadach jak inne podmioty gospodarcze w gminie. Dalej mówił, że decyzja burmistrza jest próbą wyeliminowania człowieka, który w radzie chce być głosem zwykłych ludzi, że jest to dyskryminacja oraz próba zakneblowana ust radnemu, a tym samym mieszkańcom.  Według pana Michonia burmistrz oraz przewodnicząca rady pani Katarzyna Kotołowska zapewniali go, że z ich strony nie będzie żadnych działań, które miałyby pozbawić go mandatu. Sytuacja zmieniła się z chwilą, kiedy po wyborach, zaczął brać czynny udział w sesjach i zadawać wiele niewygodnych pytań. Takie sprawy to również ogromne koszty, a burmistrz już kilka takich niepotrzebnych spraw w sądach przegrał.

Artur Zych projekt uchwały uzasadniał naruszeniem przez radnego ustawowego zakazu łączenia mandatu radnego z prowadzeniem działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego Gminy Wleń.   

Już głosowanie nad opinią komisji musiało być dla zainteresowanych sporym zaskoczeniem. Obecni na posiedzeniu radni wydali jednogłośnie negatywną ocenę zgłoszonego przez burmistrza projektu uchwały.

Po burzliwych obradach komisji, w trakcie sesji w czwartek 28 Lutego emocje były dużo mniejsze. Jednak w trakcie głosowania powtórzyła się sytuacja z dnia poprzedniego.  Biorący udział w głosowaniu radni odrzucili projekt uchwały burmistrza. Co należy uznać za wręcz spektakularną porażkę burmistrza Artura Zycha.

Decyzja rady sprawy jednak nie kończy. Burmistrz Artur Zych, przesyłając radzie projekt uchwały, wszczął procedurę, która mimo negatywnej opinii rady nadal będzie się toczyła. Teraz władze Gminy o wyniku głosowania powiadomią Wojewodę Dolnośląskiego, który po zapoznaniu się z dokumentami wyda orzeczenie akceptującą decyzję rady lub rozstrzygnięciem nadzorczym wygasi mandat radnego. Wówczas radnemu przysługuje prawo do wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Mecenas Ernest Ziemianowicz w takim wypadku nie ma wątpliwości.

Regulacją, na które powołuje się burmistrz, nie są objęte okoliczności, w których radny, prowadzący działalność gospodarczą, korzystał z tego mienia na warunkach powszechnie ustalonych, dostępnych dla wszystkich uprawnionych. Takie rozumienie przepisu jest powszechnie aprobowane przez sądy administracyjne, w tym Naczelny Sąd Administracyjny. Co znajduje potwierdzenie w orzecznictwie.


Andrzej Jaśkiewicz

%d bloggers like this: