Wydawałoby się, że to tylko banalna skarga na nie udzielenie informacji publicznej. Nikt się nie spodziewał, że jej konsekwencje będą tak poważne. Najpierw doprowadziła do bardzo poważnej scysji pomiędzy burmistrzem Arturem Zychem a radnym Markiem Dralem, a jeden z jej wątków zakończył się wnioskiem komisji Rady Miasta do prokuratury, o założenie powiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.

Burmistrz Artur Zych słynie z wręcz notorycznego uchylania się od odpowiedzi na pytania dotyczące rozliczeń finansowych Gminy, szczególnie tych dotyczących realizowanego przez gminę projektu termomodernizacji. W większości spraw zbywa pytających między innymi żądaniem wykazania ważnego interesu prawnego i wręcz ostentacyjnie ignorując postanowienia Kolegium Odwoławczego w takich sprawach.

Zirytowany takim postępowaniem burmistrza, mieszkaniec Wlenia złożył skargę na Artura Zycha do Rady Miasta i Gminy.

Komisja Skarg i Wniosków po dokładnym jak wyjaśnia jej przewodniczący Marek Dral przeanalizowaniu dokumentów pod względem prawnym, wysłuchaniu skarżącego, zapoznaniu się z pisemnymi wyjaśnieniami burmistrza oraz radcy prawnego zaopiniowała większością głosów trzy do jednego skargę jako zasadną.

Decyzja komisji wywołała wręcz histeryczną reakcję burmistrza, który dał temu wyraz w bezprecedensowym ataku na członków komisji, a w szczególności na pana Marka Drala w trakcie rozpatrywania skargi przez Radę Miasta.

Sprawa nadaje się do kabaretu! Mówił między innymi Artur Zych. Odmówiono mi konstytucyjnej możliwości wypowiedzenia się, chociaż o nią prosiłem. Posiedzenie komisji odbyło się pod nieobecność burmistrza, ponieważ był w tym czasie na urlopie. Ja też mam prawo do odpoczynku. Jakie to są standardy europejskie? Pytał wzburzony. Żeby było jeszcze weselej, ja do dnia dzisiejszego nie otrzymałem żadnej informacji na temat rozstrzygnięcia tej skargi, jako strona nie otrzymałem informacji, że skarga została rozstrzygnięta w ten, a nie w inny sposób. Proszę zauważyć, mówił burmistrz, kto zasiada w komisji Skarg i Wniosków. Dwie osoby, które nie ukrywają niechęci do mnie. Nie dość to, ale żeby nadać temu wszystkiemu pikanterii, skarżący pisał wprost, żeby poinformować portal wleninfo, z którym współpracuje redaktor lwówecki info! Czy takie osoby powinny orzekać? Pytał, nie kryjąc oburzenia. Natomiast brak odpowiedzi na pytania zawarte we wniosku o udzielenie informacji publicznej uzasadniał nadrzędnym interesem gminy. Głosując za skargą jako zasadną, głosujecie przeciwko interesom Gminy. Przekonywał radnych.

Riposta radnego Marka Drala była bezlitosna.

To była skarga na Burmistrza nie pana Artura Zycha.

Wyjazd burmistrza na zasłużony urlop nie nie paraliżuje pracy urzędu, to, że pan wyjeżdża na urlop, nie oznacza, że urząd jest zamykany. Burmistrza reprezentuje zastępca, radca prawny, dalej są podejmowane decyzje.

Pan burmistrz przedstawił pisemne uzasadnienie do skargi, a urząd Burmistrza reprezentował pan mecenas, osoba w pełni kompetentna, który przedstawił w tej sprawie również swoje stanowisko.

Nieprawdą jest, że pan burmistrz nie został powiadomiony. Na pierwszej stronie uzasadnienia jest adres do pana burmistrza, proszę do mnie nie mieć pretensji, że pan nie czytał dokumentów. Proszę mieć pretensje do swoich pracowników. My (jako komisja) nie możemy odpowiadać za organizację pracy w urzędzie.

Kolejna rzecz to to, że skarga dotyczyła informacji publicznej i wykazania szczególnego interesu społecznego, a nie interesów gminy.

Radnego Drala wspierał przewodniczący komisji rewizyjnej Wojciech Michoń.

Wynik głosowania w radzie, w której większość mają zwolennicy Burmistrza można było uznać z góry za przesądzony. Rada Miasta przy trzech głosach przeciw Radnego Marka Drala, Wojciecha Michonia i Krzysztofa Mazurka uznała skargę za bezzasadną. Dwoje radnych Amelia Żygadło i Józef Mastalerz wstrzymało się od głosu.

Radny Marek Dral potwierdził, że w związku z wieloma niejasnościami w dokumentach przedstawionych komisji przez burmistrza Artura Zycha, komisja zdecydowała o złożeniu zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Sprawa dotyczy termomodernizacji budynków przy ulicy Kościuszki.

Więcej informacji w jednym z kolejnych artykułów.


Andrzej Jaśkiewicz

%d bloggers like this: