Kilka tygodni temu opisaliśmy jak Gmina Wleń „udrażniała” gminną drogę dziesiątkami ton gruzu, przy okazji zasypując teren leśny odpadami budowlanymi. Teraz, zaledwie trzy kilometry w linii prostej od tamtego miejsca w lesie w pobliżu wsi Modrzewie koło Wlenia znajdujemy kolejną podobną „inwestycję”.

Kilka tygodni temu opisaliśmy jak Gmina Wleń „udrażniała” gminną drogę dziesiątkami ton gruzu, przy okazji zasypując teren leśny odpadami budowlanymi. Wówczas usłyszeliśmy, iż są to materiały do utwardzania drogi i tłumaczenia Nadleśnictwa, iż działanie to nie było celowe i zamierzone.

Myśleliśmy, iż już nic nas nie zdziwi, a jednak. Zaledwie trzy kilometry w linii prostej od tamtego miejsca w lesie w pobliżu wsi Modrzewie koło Wlenia znajdujemy kolejną podobną „inwestycję”.

Przypomnijmy: W opublikowanym we wrześniu materiale pt.: „Co posłużyło do budowy drogi?” pokazaliśmy zdjęcia na których widać było gruz budowlany, plastikowe rury, opony, butelki, folie, kable, deski, gumy…

„Informuję, że nie jest prawdziwe twierdzenie o wywożeniu odpadów komunalnych na pobocze drogi gminnej. Dowieziono tam tylko ziemię i gruz, które są wykorzystywane do naprawy, wyrównania i utwardzenia nawierzchni.” – twierdził Burmistrz Wlenia A. Zych.

Nie było to działanie celowe i zamierzone

„Informuję, iż Nadleśnictwo powzięło wiedzę o wysypisku śmieci w dniu 08.08.2020 r. Sprawca został ustalony. W sprawie wysypiska odbyło się spotkanie, na którym ustalono, iż sprawca uprzątnie teren leśny do dnia 15.09.2020 r.” – wyjaśniała Nadleśniczy Nadleśnictwa w Lwówku Śląskim, która w odpowiedzi na nasze zapytanie o to czy sprawca został ukarany odpowiedziała: „W związku z tym, iż nie było to działanie celowe i zamierzone na sprawcę został nałożony termin uprzątnięcia gruzu z lasu”.

Ocenę tych działań i wyjaśnień pozostawiamy Wam.

Utwardzanie dróg gruzem i śmieciami

Teraz, zaledwie trzy kilometry w linii prostej od tamtego miejsca w lesie w pobliżu wsi Modrzewie koło Wlenia znajdujemy kolejną podobną „inwestycję”.

Tu również do budowy drogi posłużył „gruz”. Dziś na starym trakcie handlowym znajdujemy cegły, dachówki, resztki rynien, jakieś plastiki, papę, gumy. Z drogi, mocno wkopane w nawierzchnię wystają resztki folii. To wyjątkowo trwały materiał, który zanim się rozłoży wytrzyma setki lat.

Azbest w lesie

Przyległą do drogi dziurę „miłośnik przyrody” stara się wyrównać odpadami. Znaleźć tam możemy już pojemnik po oleju, butelki po sprayach, odpady szklane, plastikowe, kłęby folii i … resztki płyt azbestowych.

Dziura jest dość duża i nie została jeszcze w całości wypełniona, zapewne dlatego też nikt jej jeszcze nie przykrył ziemią. Być może wkrótce tak się stanie a na tych „żyznych” odpadach jakiś „leśny Władek” zasadzi drzewko i uzna, że teraz jest już pięknie. Tylko, czy o takie piękno nam chodzi, czy taką przyrodę chcemy zostawić naszym dzieciom?


Marek Dral – lwowecki.info

%d bloggers like this: