Od momentu otwarcia wyremontowanej ulicy Kościuszki wielu kierowców irytuje nierówność, „koleina” biegnąca prostopadłe do kierunku jazdy na połączeniu asfaltu ulicy Kościuszki z kostką rynku.  Autem przejeżdżającym przez to miejsce potrafi bardzo mocno zabujać. Aż strach pomyśleć co będzie się działo, gdy spadnie śnieg lub pojawi gołoledź. Jest tu tym bardziej niebezpieczne, że przez jezdnię przechodzi sporo osób.

O to, jak urząd zamierza rozwiązać ten problem pytał na ostatniej sesji radny Marek Dral. 

Jak wyjaśniał zastępca burmistrza Piotr Szymański, urząd przekazał sprawę do analizy obu wykonawcom, według niego to efekt rodzaju nawierzchni kamiennej i asfaltowej. Jezdnia asfaltowa jest wyprofilowana w kształcie daszku, nawierzchnia kamienna jest bardziej płaska. Przyznał również, że doszedł tu element „zjeżdżenia”, czyli jak można zrozumieć obniżenia nawierzchni kostki brukowej w kierunku ulicy Kościuszki w stosunku do jej wysokości na rynku. Spowodowało to powstanie dość głębokiej nierówności. 

Sposób rozwiązania problemu proponowany przez urząd można uznać co nieco za dziwaczny i kuriozalny. Zamiast doprowadzić to miejsce do należytego stanu, czyli wyrównać i właściwie obie nawierzchnie połączyć gmina zamierza je oznakować. 

Czyli na wyremontowanej ogromnymi nakładami drodze burmistrz może nam ustawić znak wyboje. Nic tylko pogratulować inwencji w rozwiązywaniu problemów.


%d bloggers like this: