Mimo coraz powszechniejszej akcji „Sylwester bez fajerwerków”, do której włączyło się szereg miast, Polacy nadal nie wyobrażają sobie powitania Nowego Roku bez huku petard. W tym roku w Polsce, która jest trzecim co do wielkości importerem sztucznych ogni w Unii Europejskiej, wystrzelono w powietrze 16 tysięcy ton materiałów pirotechnicznych, a statystyczny Polak wydał na race ponad 130 złotych.

W wyniku nieodpowiedniego obchodzenia z nimi doszło do rozległych poparzeń u kilkudziesięciu osób, w tym u dzieci, urwania dłoni, oraz poważnego uszkodzenia wzroku. Wybuchło kilkadziesiąt pożarów. Do tego dochodzi stres tysięcy zwierząt. Zarówno tych domowych, jak i tych żyjących na wolności. Mimo to dla większości z nas fajerwerki pozostają nieodzownym elementem zabawy sylwestrowej.