Na miarę Wlenia (5)  Glosa o Nielestnie Liście urywały się z ogonków. Owoce szturchał wiatr i spadały, na łeb na szyję. Ponieważ mam słabość do osób, które sobie nie radzą, więc nieraz przystawałem i z nimi rozmawialiśmy, choć trudno to nazwać pogawędką, bo nie...