Na cmentarzach trwają przygotowania do dnia Wszystkich Świętych. Ostatnie dni przed 1 listopada upływają pod znakiem porządków na grobach najbliższych.

W ostatnich dniach jeden z mieszkańców ulicy Jana Pawła II zwrócił się do mnie z sugestią, postawienia przy drodze na cmentarz dodatkowych dwóch ławek, argumentując to trudnościami coraz liczniejszej we Wleniu grupy osób starszych, dla której wejście pod górę stwarza wiele problemów. Trudno się nie zgodzić z taką argumentacją, szczególnie w zbliżających się dniach, kiedy tak licznie odwiedzamy groby naszych bliskich. Dwie dodatkowe ławeczki faktycznie mogą być sporym ułatwieniem w dojściu na górę. – mówi radny Marek Dral, który w związku z tym wystosował do Burmistrza Zycha pismo z prośbą o zakup i montaż przy ulicy Górskiej dodatkowych ławek.

Jestem przekonany, że Pan Burmistrz Artur Zych przychyli się do tej drobnej prośby i jeszcze przed Świętem Zmarłych przy drodze na cmentarz zostaną zamontowane nowe ławki. To znikomy wydatek w porównaniu z korzyściami społecznymi – dodaje radny Dral.

Na realizację swojego wniosku pan Marek Dral czekał trzy lata.

Prośba została złożona w październiku 2016 roku, ławeczki zostały zamontowane dopiero w roku 2019. Cieszmy się tym małym sukcesem, bo wleńska nekropolia jest na co dzień zaniedbana jak prawdopodobnie żadna inna w Polsce.

ZDJĘCIA: MAREK DRAL – LWOWECKI.INFO

Poszedłem zrobić porządki na cmentarzu. Stan alejek, liści i wszystkiego to masakra, jedyne co na plus puste pojemniki na śmieci. Następnie pojechałem do Marczowa. Tam porządek, wykoszone, posprzątane. Pytanie, kto jest za to odpowiedzialny? Może byście poruszyli ten temat, bo zbliża się okres Wszystkich Świętych, bo gospodarka komunalna tylko potrafi kartki przyczepić o opłaceniu, nic poza tym. – Pisze nasz czytelnik.

Niestety tak wygląda smutna rzeczywistość na cmentarzu komunalnym we Wleniu. Grożący zawaleniem w każdej chwili mur, zaniedbane zamieniające się w sterty gruzu kapliczki, pomału chylące się ku upadkowi bramy.

O remoncie, zabezpieczeniu muru, mówi się już od co najmniej od pięciu lat. Zawsze znajdują się jakieś wymówki. Od lat mur stopniowo się osuwa. Za kilka może kilkanaście miesięcy ekshumacje już nie będą potrzebne … .

Umarli wołają o pomoc. Czy ktoś ich wysłucha? Mieszkańcy Wlenia stali się nieczuli na głos swoich bliskich.


ANDRZEJ JAŚKIEWICZ

%d bloggers like this: