W nocy z piątku na sobotę jak na razie osobnik o nie ustalonej tożsamości wyładował rozpierającą go energię na przystanku autobusowym „za mostem” wybijając dwie szyby i najprawdopodobniej uszkadzając lustro na skrzyżowaniu w kierunku Modrzewia. Nie jest to odosobniony przypadek tego typu zachowań. Kilka miesięcy temu ten sam przystanek został upiększony „bohomazami” niespełnionych artystów. Wówczas sprawcy zostali ustaleni i usunęli na własny koszt ślady swojej twórczości. Miejmy nadzieję, że podobnie stanie się i tym razem, a delikwent zapłaci z własnej kieszeni za zniszczone mienie.


 

%d bloggers like this: