Termin zakończenia prac na ulicy Kościuszki to 30 lipca bieżącego roku. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, zostanie ustanowiony swoisty, niestety niechlubny rekord w remoncie zaledwie kilkusetmetrowego odcinka drogi.

Wydaje się, że po artykule na wleninfo urząd gminy ocknął się z pandemicznego letargu i zabrał się za kontynuację remontu głównej ulicy we Wleniu. Na stronach gminy pojawiła się informacja o przetargu na wykonanie prac budowlanych na ulicy Kościuszki.

W ramach zadania zostanie odnowiona (wykonana) konstrukcja jezdni i chodników (obustronnych) ul. Kościuszki we Wleniu o długości ok. 200 m o łącznej powierzchni ok. 1 600 m/2 jezdni oraz ok. 1 200 m/2 chodnika. Wykonanie chodników (obustronne) o łącznej nawierzchni ok. 1 200 m/2 z kostki betonowej (ok. 75% z odzysku). Wykonanie nawierzchni jezdni z mieszanek mineralno-bitumicznych (warstwa ścieralna) o grubości 4 cm na powierzchni ok. 1 600 m/2 i warstwy ścieralnej o grubości 4 cm.

Jeszcze niecałe dwa miesiące temu Artur Zych zapewniał dla nj24, iż roboty budowlane na ulicy Kościuszki (jeśli koronawirus nie sparaliżuje pracy) powinny zakończyć się do połowy kwietnia. Ostateczny termin rozliczenia inwestycji wyznaczony jest w maju. Teraz termin został przesunięty na 30 lipca, oczywiście o ile coś nie pójdzie nie tak, co we Wleniu, można odnieść wrażenie, jest stanem permanentnym. Pan burmistrz, zamiast zająć się realnymi problemami miasta, bryluje na Facebooku w pogoni za laikami, kompletnie odrywając się od rzeczywistości.

Remont ulicy Kościuszki rozpoczął się niemal rok temu
i trwa do dzisiaj.

%d bloggers like this: