„Nową przypowieść Polak sobie kupi,

Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.”

Kilka tygodni temu nad regionem przeszła fala gwałtownych ulew, powodując gwałtowne wezbrania lokalnych potoków. Znacznie wzrósł również poziom Bobru, chociaż jego wody na szczęście nie stanowiły zagrożenia dla położonych wzdłuż jego biegu miejscowości. 

Jednak wzburzona rzeka porywała gałęzie i pnie drzew z podmytych brzegów. Ostateczne większość z nich zatrzymała się na filarze mostu prowadzącego na ulicę Zarzecze. O ile filary wzmocnione po powodzi w 1997 roku przeniosą dodatkowe obciążenia, o tyle przy kolejnych wezbraniach powstały zator może grozić konstrukcji o wiele słabszych przęseł. Jak na razie nikt sobie z tego nic nie robi. Zarówno właściciel rzeki jak i mostu. Jak widać, słowa szesnastowiecznego poety nadal pozostają aktualne.


%d bloggers like this: